TRIBE (2023)

Wydaje się, że wszelkie wspólnoty budują ludzie. To jednostki i łączące je więzi tworzą społeczności. Co jest jednak fundamentem ludzkich społeczeństw? Czy nie musi to być coś silniejszego od kruchych relacji i trwalszego od ludzkiego życia?

Stabilność wspólnotom zapewniają przekazywane z pokolenia na pokolenie zasady trzymające w ryzach poszczególne jednostki. Gwarantują stałość, bezpieczeństwo, możliwość przewidywania. Niewidoczne, brane za pewnik, uznawane za naturalny stan rzeczy zasady i wartości, których one bronią, budują niepodważalną rzeczywistość. Zadaniem każdego członka społeczności jest zarówno przestrzeganie ich, jak i pilnowanie, że są one przestrzegane przez wszystkich. Kto nie uznaje wartości stanowiących podstawowy budulec wspólnoty nie może do niej należeć – w zgodnych oczach staje się innym, nieznanym i niebezpiecznym.

Ceną za przynależność jest przestrzeganie zasad. Nagrodą za oddanie się wartościom są otwarte ramiona wspólnoty. Z czegoś trzeba zrezygnować, żeby coś zyskać. Czy nie łatwiej jest ślepo podążać za aprobatą społeczeństwa i być jego częścią niż skazywać się na los wygnańca? Czy człowiek by żyć z innymi musi dać prowadzić się za rękę z zamkniętymi oczami? Czy powinien zrzekać się widzenia, gdy w panoptikonie wspólnoty wiecznie czuje na sobie wzrok pozostałych?

Muzyka: Michał Nazimek